Skalne miasto Ostas
Skalne miasto Ostas, położone po czeskiej stronie Gór Stołowych, choć jest niewielkie, to można się w nim zgubić. W porównaniu z innymi skalnymi labiryntami w okolicy nie uświadczycie tu dzikich tłumów i pomimo swoich niewielkich rozmiarów nawet w letni weekend potrafi być naprawdę spokojnie.

Informacje praktyczne
Czas zwiedzania: 3–4 godziny
Trudność szlaku: łatwy
Można wejść z psem (na smyczy)
Parking: 100 koron albo 25 zł – płatność tylko gotówką
Wejście: za darmo
Na miejscu: w sezonie działa pobliski bufet z czeską kuchnią oraz dostępne są darmowe toalety.
Położone jest ono w północnych Czechach, kilka kilometrów od polskiej granicy. Można tu bez problemu dojechać zarówno od strony Wałbrzycha, jak i Nowej Rudy.
Skalny labirynt Ostas
Skalne miasto Ostaš jest bardzo dobrą alternatywą dla zatłoczonego Adršpachu, Szczelińca Wielkiego czy Radkowskich Skał. Nie wiem, dlaczego, ale właśnie w Ostaś i Brumowskich Skałach praktycznie nigdy nie ma tłumów. W Brumowskich Skałach byłem na majówkę i było totalnie pusto na szlaku. Zresztą szczegółowy opis wszystkich szlaków tego skalnego miasta znajdziecie w specjalnie dedykowanym wpisie tutaj.
Nazwa miejsca Ostas pochodzi od imienia św. Eustachego (czeskie imię: Ostach), który w średniowieczu był patronem myśliwych polujących w tym regionie. Skalne miasto jest położone tuż za miejscowością Pěkov. Namiary na parking znajdziecie tutaj.

Czeka Was krótki podjazd wąską asfaltową drogą pod górę, z parkingiem na samym końcu. Stąd już zaledwie 15 minut do pierwszego szlaku – a są ich dwa. Do wyboru macie Górny Labirynt (Szlak niebieski) oraz Kocie Skały (Szlak zielony).


Ja proponuję zacząć od przejścia pętli Górnego Labiryntu. Przy rozdrożu skręcamy w prawo i idziemy delikatnie pod górę w stronę majaczących przed nami olbrzymich skał. Pętla od parkingu aż do Kocich Skał ma około 2,4 km długości. Dorosłym osobom jej przejście nie powinno zająć dłużej niż godzinę, natomiast z dziećmi warto liczyć około dwóch godzin.


Szlak jest bardzo łatwy i cały czas delikatnie pnie się pod górę, aż dojdziemy do najwyższego punktu – Ostas (700 m n.p.m.). Po drodze mijamy niewielki skalny labirynt oraz kilka punktów widokowych, skąd można dostrzec Brumowskie Skały, a przy dobrej pogodzie nawet Karkonosze. Najwyższym punktem widokowym jest Frýdlantská skála. Szlak nie powinien Wam sprawić żadnych trudności. Pętlę kończymy, schodząc w stronę parkingu. Po lewej stronie znajduje się zielono-czerwony szlak prowadzący do Dolnego Labiryntu, czyli Kocich Skał.

Kocie Skały są bardzo podobne do swojego wyżej położonego brata, tylko są krótsze i nie tworzą pętli. Wracamy tym samym zielonym szlakiem, którym przyszliśmy. Jest tu kilka punktów widokowych, z których możemy podziwiać panoramę, oraz kilka miejsc, w których trzeba przeciskać się między skałami.
Jeżeli lubicie polsko-czeskie pogranicze, to zapraszam do mojego autorskiego przewodnika „Pełnego Przygód”. W ten sposób wspieracie mój kanał, a przy okazji dostajecie przewodnik z propozycjami weekendowych wycieczek na cały rok.
