Szczeliniec Wielki

Szczeliniec Wielki jest szczytem Parku Narodowego Gór Stołowych, położonym na pograniczu polsko – czeskim. Chociaż górskich szlaków i atrakcji w Górach Stołowych jest więcej, to Szczeliniec Wielki ma coś w sobie co przyciąga ok. 300 tys odwiedzających rocznie.

I w sumie ta liczba osób odwiedzających, szczególnie w okresie letnim może być irytująca. Dlatego wybrałem się w okresie jesiennym w Góry Stołowe. Czy było dużo osób ? Czy warto ? Zapraszam do relacji z bezludnego szlaku na Szczelniec Wielki.

Szczeliniec Wielki

Góry Stołowe, należą do pasma Sudetów i są jedynymi w Polsce górami płytowymi. Góry płytowe, to skalne labirynty i formacje skalne, które zostały wypiętrzone 30 milionów lat temu. Na pograniczu polsko – czeskim, mamy urodzaj skalnych miast i tras prowadzących przez ich szczeliny. Najpopularniejszymi w Polsce oczywiście jest szlak na Szczelniec Wielki oraz Błędne Skały, u naszych sąsiadów to Brumowskie Ściany (Broumovské stěny ) oraz Skalne Miasto w Adrspach.

Wszystko jest dość blisko siebie położone i świetnie skomunikowane. Jadąc w tamte regiony na weekend, można przetrzeć wiele szlaków i sporo zobaczyć. Wracając jednak do Szczelinca Wielkiego – „szczytu” Gór Stołowych – nie jest on szczytem najwyższym. Najwyższym szczytem jest skała leżąca na Szczelnicu, zwana „Fotelem Pradziada”. Więc jeżeli zdobywacie Koronę Gór Polskich, to w okresie letnim musicie uiścić opłatę aby zdobyć ten szczyt. Jest to część szlaku w drodze powrotnej do Karłowa. Kasa biletowa jest zamykana z początkiem listopada, i w tym okresie można zdobyć ten szczyt za darmo. Reszta trasy też jest do pokonania ale na własną odpowiedzialność.

Jak Dojechać ?

 

Ja startowałem z Opola. Pokonanie 120 km zajęło mi równo 2 godziny pod sam parking w Karłowie. Ze stolicy Dolnego Śląska można dotrzeć w podobnym czasie. Parking w Karłowie można znaleźć bez problemu, na jednej z polanek w miejscu gdzie zaczyna się szlak.

Koszt parking to 15 zł na cały dzień. Niestety w Karłowie, nie ma innej możliwości zaparkowania oprócz terenu do tego wyznaczonego.

Szczeliniec Wielki

Historia

 

Pierwsze udokumentowane miejsce zdobycia szczytu „Szczelinca” datowane, jest na 1576 rok.

Nie wiadomo, kto go zdobył wiadomo tylko kiedy. Świadczy o tym data wyryta na „Fotelu Pradziada”, który jest najwyżej położoną skałą na Szczelincu, co de facto czyni z tej skały najwyższy szczyt gór stołowych. Oczywiście, nie musicie się po żadnej skale wspinać. Prowadzą na nią metalowe schody z platformą widokową, z której możemy podziwiać piękny krajobraz Dolnego Śląska. Szczeliniec Wielki na przestrzeni lat odwiedzały dość znane persony np. najwybitniejszy przedstawiciel literatury niemieckiej Johann Wolfgang von Goethe, czy późniejszy prezydent Stanów Zjednoczonych – John Quincy Adams.

Szczeliniec Wielki
Po lewej stronie na górze, wyłania się z mgły najwyższy szczyt Szczelnica “Fotel Pradziada”.

Przełom w sprawie doceniania walorów i uroków tego miejsca przypada na rok 1804. Kiedy to ówczesny sołtys Karłowa – wytyczył ścieżkę na Szczeliniec składającą się z 665 schodów. I zaczął się trudnić oprowadzaniem turystów. Biznes kwitł, bo na płaskowyżu powstała również gospoda. A po paru latach działalności, król pruski Fryderyk Wilhelm II – nadał tytuł przewodnika sołtysowi Karłowa. I tak oto Frantz Pabel – zapisał się na kartach górskich historii. Schronisko na Szczelincu, zostało wybudowane w połowie XIX i po paru modernizacjach stoi po dzień dzisiejszy wraz z 665 schodami wybudowanymi do niego.

665 schodów, prowadzących na szczyt Szczelnica Wielkiego.

Zwiedzanie

 

Pętlę na Szczeliniec Wielki polecam każdemu. Trasa jest naprawdę bardzo łatwa. Można przejść jej pętlę poniżej dwóch godzin bez żadnego problemu, z gromadką dzieci, w trzy godziny też się uwiniecie. Pętla ma 2 km z przewyższeniem 70 metrów i zaczyna się w Karłowie.

 

Aby wejść na szlak, trzeba przejść brukowaną drogą pomiędzy straganami, które oferują wszystko.

Znajdziecie oscypki, drewniane miecze, łuki, zapiekanki i maskotki Psi Patrol. Czyli standardowe wyposażenie odpustu pod kościołem. Nasz szlak zaczynamy przed rozwidleniem schodów. Wybieramy lewą stronę, a prawą będziemy schodzić. Podejście jest dość łatwe, nawet przy 665 schodach to zbytnio się nie namęczymy, od czasu do czasu mamy drewniane kładki, dzięki którym ranga atrakcyjności szlaku wśród dzieci wzrasta do „epickiego”.

 

 

“Kaczęta”
“Kwoka”

Na szlaku również zobaczymy dwadzieścia formacji skalnych, przeważnie przypominające zwierzęta. Są one oznakowane na szlaku ze strzałkami, w którym kierunku się znajdują. Niektóre są bardzo charakterystyczne tak, że bez problemu powiecie o „słoń”, a przy niektórych trzeba się bardziej przypatrzyć.

Wchodząc do schroniska natraficie na pierwsze pięć skał przypominających dzika, niedźwiedzia, ucho iglane czy dzwoniący kamień.

Po 30 minutach i 665 schodach dotrzemy w końcu do schroniska na Szczelincu Wielkim.

Witamy na Szczelincu

Tutaj można odpocząć na jeden z wielu ławek na skalnym tarasie widokowym. Porobić zdjęcia, zakupić magnesik w schronisku i ruszyć z powrotem do Karłowa.

Szczelniec Wielki
Punkt widokowy pod schroniskiem. W sezonie, tam się nie idzie dopchać.

Po minięciu schroniska natrafimy na drewnianą budkę, gdzie trzeba kupić bilet wstępu na pozostałą część trasy. Bilet normalny kosztuje 12 zł, bilet ulgowy 6 zł, a dzieci do lat 7 mają wjazd za free. Od listopada do końca kwietnia, nie trzeba płacić, ale wchodzimy na własne ryzyko.

Po minięciu punktu zaczyna się naprawdę przepiękny szlak pośród skał. Możemy zaobserwować formacje skalne: kwokę, kaczęta. Będziemy przeciskać się między skałami, aż w końcu natrafiamy na małpoluda. Jest to nic innego jak skała przypominająca małpę, a we mgle może nieźle nastraszyć.

Małpolud

I od tego momentu jest najfajniejsza część wędrówki po skalnym labiryncie. Schodzimy 25 metrów w dół po ociosanych skalnych schodach w dość wąskiej szczelnie do piekła. Jest to miejsce, w którym ze względu na swoją naturę, śnieg może leżeć nawet do czerwca. W lecie tworzą się tu niezłe zatory ze względu na dość wąskie przemyski i ścieżki. Dlatego namawiam każdego, aby przyjechał tutaj po sezonie przed pierwszym śniegiem. Najlepiej w mglisty dzień. Gwarantuję Wam, że na szlaku zbyt wielu osób nie spotkacie, a miejsca które pękają w szwach latem będą puste i tylko dla Was. Jak sami widzicie na zdjęciach.

Szczeliniec Wielki
W “Piekle”

Po wyjściu z piekła natrafimy jeszcze na słonia, w jego okolicy są dwa punkty widokowe, skąd można zrobić zdjęcia, a potem czeka nas ostatnie zejście po skalnych schodach i prosta ścieżka na dół do Karłowa, gdzie wylądujecie na samym dole tuż przy schodach, po których wcześniej wchodziliście na Szczeliniec Wielki.

Droga Powrotna.

Szczeliniec Wielki

Ceny

 

– Parking w Karłowie 15 zł

– Wstęp w sezonie do Skalnego Labiryntu 12 zł bilet normalny, ulgowy 6 zł – Bilety można kupić na stronie Parku

– W schronisku na Szczelincu – Żurek 15 zł , Tosty 12 zł

– Trasa dla każdego – niestety nie dla osób z wózkiem

– Najlepiej się wybrać po sezonie, a jak już koniecznie chcecie zobaczyć to w okresie letnim to polecam wczesny ranek albo późne popołudnie.

– Trasa na 2/3 godziny

Nocleg w Duszniki Zdrój
Idealny nocleg dla osób w większej grupie. Aneks kuchenny, duży balkon, kącik zabaw dla dzieci, dwu poziomowy apartament za 280 zł. Rezerwacji możecie dokonać pod tym  linkiem 

Szczeliniec Wielki
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Przewiń do góry