Dolina Prosiecka i Kwaczańska

Dolina Prosiecka oraz Dolina Kwaczańska to idealna pętla na Słowacji, w Górach Choczańskich. Na trasie zobaczycie masywne ściany kanionu, a na szlaku czekają na Was stalowe liny, drabinki, a nawet wodospad — o ile nie wyschnie. 😉

To co, gotowi na przygodę na Słowacji?

Szlak przez Dolinę Prosiecką i Dolinę Kwaczańską to około 5–6 godzin wędrówki. Po drodze czeka na Was około 740 metrów przewyższenia i około 17 kilometrów do przejścia, po zróżnicowanym terenie. Ślad GPX do ściągnięcia o tutaj.

Wędrówkę możemy podzielić na trzy etapy.

1. Dolina Prosiecka

To pierwszy etap wędrówki. Tutaj możecie spodziewać się pierwszych zachwytów — malowniczego wąwozu oraz krótkich odcinków ze stalowymi linami.

Odcinek praktycznie cały czas prowadzi przez las, wąskim, kamienistym szlakiem. Znajduje się tutaj również wodospad Czerwone Piaski, ale ja byłem w połowie sierpnia i był całkowicie wyschnięty. Dlatego chyba najlepiej zobaczyć go po wiosennych roztopach.

2. Odcinek przez łąki i Wielkie Borowe

Ten etap podobał mi się najbardziej. Po wyjściu z lasu idziemy widokowym szlakiem przez środek łąki.

Jest płasko i przyjemnie — szlak prowadzi w stronę wsi Wielkie Borové, w której znajduje się jedyna knajpa z jedzeniem i piciem na trasie. To bardzo spokojny odcinek, zanim wejdziemy do kolejnej doliny.

Przejście pomiędzy Doliną Prosiecką, a Kwaczyńską.

3. Dolina Kwaczańska

To trzeci i ostatni etap naszej wędrówki.

Na szlaku znajduje się kilka punktów widokowych oraz drewniane młyny w Obłazach, przy których można zatrzymać się w cieniu, posiedzieć przy strumyku i poobserwować pasące się tam kozy.

Szlak prowadzi trochę w górę, trochę w dół, aż w końcu schodzimy do parkingu przed Doliną Kwaczańską. Ostatni etap pokonujemy skrajem lasu, który — w moim osobistym odczuciu — oferuje najlepsze widoki na całej trasie.

Dolina Kwaczańska

Parking

Najlepiej zaparkować na oficjalnym parkingu przed samą Doliną Prosiecką w miejscowości prosiek.
Koszt parkingu to 5 € i można płacić kartą.

Oficjalny parking znajduje się tutaj: [link]

Jeżeli planujecie wyruszyć z samego rana, mniejszy, bezpłatny parking znajduje się tutaj: [link]

Dolina Prosiecka – szlak

Wędrówkę zaczynamy niebieskim szlakiem spod samego parkingu. Nie trzeba długo iść, aby pojawiły się pierwsze zachwyty — już po kilku minutach naszym oczom ukażą się ściany wysokiego kanionu, z którego wypływa potok Prosieczanka i jest to nasze wejście do doliny.

Początek Szlaku

Idziemy wzdłuż jego wysokich ścian specjalną kładką. Kolejnym etapem jest przejście po stalowych linach nad płynącym pod nami strumyczkiem.

W sumie można powiedzieć, że zaraz po przekroczeniu skalnych wrót sporo się dzieje i człowiek ma nadzieję, że będzie tak przez całą trasę.

Dolina Prosiecka
Etap gdzie trzeba przejść trzymając się stalowych lin.
Podejście w Dolinie Prosieckiej.

Niestety pozostała część szlaku mozolnie prowadzi pod górę. Ogólnie nie wiem, czy to wina tego, że byliśmy w środku lata, było mało wody i szlak wydawał się jakiś jałowy, ale — tak szczerze mówiąc — pod koniec tego etapu stwierdziliśmy, że na przykład na Reszowskich Wodospadach czy w Dolinie Białej Opawy dzieje się więcej.

Nie wiem, może po prostu trafiłem na zły moment w Dolinie Prosieckiej, ale dla doświadczonego piechura nie zrobiła ona na mnie ogromnego wrażenia.

Na szlaku jest za to dużo rodzin z dziećmi, które świetnie się bawią, skacząc po wystających konarach czy wielkich kamieniach.

W Dolinie Prosieckiej znajduje się również wodospad (červené piesky), ale niestety w trakcie naszych odwiedzin był całkowicie wyschnięty.

Po jakimś czasie na szlaku mamy nieduże urozmaicenie w postaci trzech drabin, po których musimy się wspiąć. Znajdują się one w wąwozie Sokół.

Wejście po drabinkach.

Z każdą pokonaną drabinką kolejna jest coraz wyższa — bardzo fajne urozmaicenie szlaku przed wejściem na otwarty teren.

Po wyjściu z lasu jesteśmy na łące i wędrówka staje się czystą przyjemnością. Teren jest płaski, dookoła górki i chmurki — naprawdę jest to etap, na którym możemy trochę odpocząć.

Kiedy dojdziemy do miejscowości Wielkie Borové, znajduje się tam jedyna knajpa na trasie — „Bufet Góra”. Pomimo niskich ocen na Google zatrzymaliśmy się tutaj na piwo (3 €) i kofolę (3 €).

Chwila spokoju i w końcu odcinek z płaskim szlakiem.

Chwilę odpoczęliśmy w cieniu i ruszyliśmy dalej w stronę Doliny Kwaczańskiej.

Droga jest tutaj dość szeroka i malownicza. Dookoła otaczają nas górki, a po drodze mijamy kilka wodospadów, które również podczas naszej wizyty były wyschnięte.

Końcowym etapem są wodne młyny w Obłazach, które dzięki chillującym kozom cieszą się wśród dzieci sporą popularnością. 😉

Dolina Kwaczańska – szlak

Dolina Kwaczańska zaczyna się zaraz za młynami.

Czerwony szlak prowadzi nas krótko, ale intensywnie pod górę, pośród drzew. Już po kilku minutach wspinaczki możemy dojrzeć dolinkę z młynami i przepływającym potokiem Kwaczanka, przy którym chwilę wcześniej chillowaliśmy.

Przy młynach można odpocząć w cieniu drzew.

Dolina Kwaczańska różni się od swojej poprzedniczki. Nie ma tutaj stalowych drabinek ani przeszkód, które musimy pokonywać za pomocą stalowych lin.

Jest za to szeroka ścieżka prowadząca pośród drzew, z kilkoma drewnianymi punktami widokowymi.

Jednym z nich jest Mały Roháč, a drugi to Roháč.

I tak szczerze pisząc — widoki na ścianę lasu jakoś nie były dla mnie zbyt ciekawe. Albo po prostu byłem już zbyt zmęczony, żeby zachwycić się tą doliną. 😉

Dolina Kwaczańska

Wędrówkę kontynuujemy czerwonym szlakiem, aż dojdziemy do parkingu. Tam skręcamy w prawo na żółty szlak i zaczynamy ostatnie podejście, które będziemy pokonywać wzdłuż linii lasu.

Moim zdaniem właśnie na tym etapie zaczynają się najlepsze widoki na zalew Liptovská Mara.

Ostatnie dwa kilometry polecam przejść poza linią drzew i wędrować szlakiem dla rowerów. Przepiękne widoki aż do samego końca.

Podsumowanie

Szlak przez Dolinę Prosiecką albo Dolinę Kwaczańską jest tłumnie oblegany przez rodziny z dziećmi i wydaje mi się, że właśnie dla nich jest to idealne rozwiązanie.

Przed obiema dolinami znajdują się parkingi, więc można wybrać trasę w zależności od swoich górskich preferencji.

W Dolinie Prosieckiej trzeba odrobinę poskakać po kamieniach, pokonać stalowe liny i drabinki, więc prawdopodobnie będzie tutaj większa frajda dla dzieci.

Z kolei Dolina Kwaczańska oferuje spokojniejszy szlak dla każdego, z kilkoma punktami widokowymi i skansenem na samym końcu.

Wydaje mi się, że ten szlak może być malowniczy jesienią, a naprawdę czarujący dopiero po zimowych roztopach.

Ja osobiście po przejściu 17 kilometrów w pętli się nie zakochałem. Może dlatego, że już odrobinę chodzę po górach i coraz trudniej zachwycić mnie nowymi szlakami. A może po prostu porównuję je do tych lepszych, które już przeszedłem.

Jeżeli nie macie pomysłu na wycieczkę, a lubicie się zmęczyć, to wydaje mi się, że dolina Prosiecka i Kwaczańska będzie dla Was idealna.

Są też i takie momenty – że trzeba przedzierać się przez las.

Powiązane posty

Skalne Miasto Ostas – dojazd i parking

Skalne miasto Ostas Skalne miasto Ostas, położone po czeskiej stronie Gór Stołowych, choć jest niewielkie, to można się w nim

obryw skalny bardo
Obryw skalny w Bardzie – Taras widokowy

Obryw skalny Tym razem zabiorę Was na przygodę do bardzo kameralnej miejscowości na Dolnym Śląsku, gdzie udamy się na malowniczy