Biskupia Kopa – Szlaki
Góry Opawskie to taki ukryty zakątek w Województwie Opolskim. Niby każdy o nich wie lub przejeżdżał niedaleko ale nikt tak do końca nie wie co ukrywają. Pasmo rozciąga się od przełomu Białej Głuchołaskiej aż po Płaskowyż Głubczycki. Najwyższym szczytem jest Biskupia Kopa(890m.n.p.m), która przy dobrej pogodzie jest widoczna nawet z Opola. I właśnie ta bliskość czyni z Gór Opawskich idealne miejsce wypraw mieszkańców najmniejszego województwa w Polsce.
W tym artykule chciałbym Wam pokazać całą Południową Opolszczyznę. Zaproponuję Wam trzy różne mikroprzygody. Musicie wiedzieć, że południowa Opolszczyzna to nie tylko góry ale i jeziora, urokliwe miasteczka, ukryte stawy, własny szlak kulinarny i świetnie działająca agroturystyka.
Zacznijmy od szlaków na weekend w Górach Opawskich.
Pierwszym, szlakiem, który chcę Wam polecić jest :
Niebieska Pętla z Pokrzywnej do Jarnołtówka i z powrotem.
Jest to jedna z najbardziej malowniczych tras w tym regionie. Jej pętla to około 10 kilometrów. Można ją spokojnie przejść w ciągu około 5 godzin, oczywiście z dziećmi nam to zajmie dłużej ale jest ona świetną alternatywą dla zdobycia Biskupiej Kopy. Zaczyna się w Pokrzywnej w okolicy hotelu „Dębowe Wzgórze” lub przy łowisku „Na Wyspie”. Jej pierwszy odcinek jest pod górkę i prowadzi przez las prosto na szczyt Olszaka (453 m.n.p.m). Nie jest to jakiś urokliwy szczyt, w sumie gdyby nie przybita tabliczka na drzewie z informacją, że znajduję się na szczycie to pewnie bym go minął i poszedł dalej. Na Olszaku można chwilę odpocząć i ruszyć dalej.
Następnie już będzie z górki – niebieski szlak prowadzi nas cały czas pośród drzew, aż do „Żabiego Oczka”, które jest pozostałością po dawnym kamieniołomie. Jego ściany osiągają wysokość nawet do 17 metrów.
Z „Żabim Oczkiem” też wiąże się obozowa legenda, którą opowiadali nam opiekunowie podczas wakacji kiedy byłem jeszcze szczawiem – Na samym dnie spoczywa niemiecki czołg pełen złota i czeka na wyłowienie. Technicznie rzecz biorąc jak się przyjrzymy topografii okolicy przy oczku, to stwierdzimy, że czołg miałby jednak problem z dojechaniem tam. Taka, o ciekawostka.
Po „Żabim Oczku” jest świetny punkt widokowy na skałach „Karolinki”. Można z niego zobaczyć Jarnołtówek oraz przeciwległy masyw górski, którym będziemy wracać. Teraz mamy cały czas w dół, aż do Jarnołtówka, gdzie przejdziemy przez drogę i z powrotem wracamy na niebieski szlak.
Początek tego szlaku jest ostro pod górę na dość krótkim odcinku. Ja dostałem lekkiej zadyszki. Lecz to co nas tam czeka to ogień. Mamy „Piekiełko”, gdzie, jak jedna z miejscowych legend głosi, na dnie tego kamieniołomu miały znajdować się „Wrota do Piekła”. Niestety prawda jest taka, że jest to pozostałość po dawnym kamieniołomie, z którego wydobywano łupek.
Tuż za „Piekiełkiem” jest „Gwarkowa Perć”. Jedna z fajniejszych atrakcji na szlaku, czyli 11 metrowa drabina z 35-ciom stopniami, po której wchodzi się lub schodzi. Jeśli towarzyszą Wam młodsze dzieci to tuż obok jest inne wejście, gdzie niekoniecznie musimy wchodzić po prawie pionowej drabinie na wysokość trzeciego piętra.
Idąc dalej połączymy się z „Zielonym szlakiem” prowadzącym na „Biskupią Kopę”, a następnie natrafimy jeszcze na „Cichą Dolinę”. Jest to największy rezerwat leśny na terenie parku o powierzchni 56,94 hektarów.
Po 40 minutach marszu, od minięcia „Cichej Doliny” powinniśmy dotrzeć już do Pokrzywnej i wyjść dokładnie pod łowiskiem „Na Wyspie”. I tako oto zrobiliśmy pętlę „Niebieskim Szlakiem”.
Komu polecam tą trasę ? Każdemu. Można ją pokonać z Pokrzywnej do Jarnołtówka, albo z Jarnołtówka do Pokrzywnej. Wszystko zależy od Was czy zrobicie tylko część czy całą pętlę. Jest malownicza, posiada ogromną różnorodność terenu jak na tak krótki odcinek. Mamy w niej wszystko -drabinki, oczka wodne, skały, punkty widokowe i polany. W pewnym aspekcie mogę nawet stwierdzić, że jest to trasa znacznie ciekawsza niż ta, która prowadzi na najwyższy szczyt góry Opolszczyzny.
Biskupia Kopa
Jest najwyższym szczytem w paśmie Gór Opawskich, a zarazem najwyższym szczytem Opolszczyzny – 890 m. n.p.m ( po stronie Polskiej)
. Na samej górze jest zabytkowa wieża widokowa, która już niestety należy do naszych czeskich sąsiadów. Na Biskupią Kopę można wejść od Polskiej strony na trzy sposoby:
-Szlakiem Żółtym spod Ośrodek Wypoczynkowy Ziemowit
Zacznę od tego najłatwiejszego, dla leniuchów. Najlepiej go zacząć z okolicy ośrodka wypoczynkowego „Ziemowit” w Jarnołtówku. Jak tam dojechać? Z ronda od strony Pokrzywnej drugi zjazd, a od strony Głuchołaz pierwszy. Po niecałych 100 metrach skręcamy w lewo i jedziemy cały czas pod górę, aż dojedziemy do zakazu wjazdu. Tuż przed tym znakiem jest rozległa polana, gdzie na jej poboczu możecie zostawić auto i udać się w stronę hotelu „Ziemowit” skąd rozpoczynamy naszą wędrówkę na najwyższy szczyt Opolszczyzny.
Niecałe 100 metrów za hotelem powinien się zacząć „Żółty Szlak”, którego będziemy się trzymali przez następne 2,3 km. Szlak prowadzi dość szeroką drogą, która zwęża się dopiero przed samym schroniskiem. Nie jest on wymagający i nawet 3- latek da sobie z nim radę. Większa jego część prowadzi pośród drzew. Z żółtego szlaku można bez problemu zobaczyć widok na „Srebrną Kopę”, która przez wycięcie praktycznie wszystkich drzew powinna zmienić nazwę na „Łysą Kopę”.
Powodem wycięcia był kornik drukarz, który doprowadził do klęski ekologicznej na zboczach Sudetów. O ile mi wiadomo tylko w latach 2015 – 2018 zostało wycięte ponad 200 tysięcy świerków na 280 hektarach. Lecz są też i dobre wiadomości, bo na miejsce wyciętych drzew cały czas są nasadzane nowe drzewa, które mam nadzieję uda mi się jeszcze zobaczyć na zboczach Biskupiej Kopy.
Żółty Szlak na Biskupią Kopę w pewnym momencie łączy się z „szlakiem zielonym”, który zaprowadzi nas bezpośrednio pod schronisko „Pod Biskupią Kopą”. Tutaj obowiązkowy przystanek bo na sam szczyt zostało niecałe 800 metrów z przewyższeniem około 120 metrów. Także, jak nie chodzicie po górach to rano mogą być zakwasy w nogach.
Odcinek końcowy jest najbardziej malowniczy. Między drzewami widać oddalone Jeziora Nyskie i okolice Prudnika. A dopiero na szczycie Kopy czekają na Nas prawdziwe widoki z 18 metrowej wieży widokowej wybudowanej ponad 120 lat temu.
Z jej szczytu przy dobrej widoczności można dojrzeć Wrocław, Opole… a nawet Tatry zachodnie co daje jakieś 210 km w linii prostej.
Wejście na Wieżę kosztuje 20 CZK za bilet normalny lub 10 CZK za Bilet Ulgowy
Podsumowanie Szlaku
Jego przejście nie powinno sprawić nikomu kłopotów. Jest łatwy i przyjemny.
Długość w jedną stronę : 4 km
Przewyższenie : 418 metrów.
Czas Przejścia około : 2 godziny – w jedną stronę
Szlak Czerwony z Jarnołtówka
Jego początek jest we wsi Bolkowice. W skrócie kierujemy się tak samo autem jak w powyżej opisanym szlaku, tylko nie jedziemy aż pod hotel „Ziemowit” tylko zatrzymujemy się na parkingu w jednej z wielu agroturystyk w Bolkowicach. Czerwony szlak należy do „Głównego Szlaku Sudeckiego”, który zaczyna się w Prudniku i aż przez 440 km ciągnie się do Świeradowa Zdroju na Dolnym Śląsku. Jego znaczna część ciągnie się pośród drzew przez Park Krajobrazowy Gór.
W sumie łączy się tylko przed samym szczytem z „zielonym szlakiem”, który prowadzi do schroniska „ Pod Biskupią Kopą „. Trasa ta jest znacznie krótsza do pokonania niż ten prowadzący z Ziemowita. Różni się tylko przewyższeniem. Komu polecam? Osobom, które naprawdę mają mało czasu, a chcą zdobyć jeden ze szczytów należących do Korony Gór Polski.
Długość w jedną stronę 3 km
Przewyższenie : 492 metry
Czas przejścia : Około 1:30 godziny
Szlak z Pokrzywnej na Biskupią Kopę + Pętla
Jest to najdłuższy szlak prowadzący na najwyższy szczyt Opolszczyzny. Polecam osobom, które mają cały dzień na jego pokonanie. Rozpoczynamy wędrówkę tuż przy łowisku pstrąga w Pokrzywnej pośród drzew. Przez dość krótki odcinek idziemy ścieżką trzech szlaków.
Niebieskim, żółtym i czerwonym. W pewnym momencie mamy ostre odbicie w lewo szlaku żółtego i czerwonego. A po jakichś 500 metrach żółty odbije nam w prawo. My się trzymamy cały czas szlaku czerwonego, który zaprowadzi nas na „Zamkową Górę” (571m.n.p.m) trzeciego co do wielkości Gór Opawskich szczytu. Nazwa wzięła się stad, że podobno do XIV wieku w tamtym miejscu stała warownia.
Czerwony szlak na początku nie różni się za bardzo od swoich krótszych poprzedników -idziemy leśnym traktem, który czasem się zmienia w bardziej wyboistą drogę z większymi kamieniami. Dopiero przed „ Srebrną Kopą” (785m. n.p.m) robi się całkowicie łyso. Oczywiście, wszystko przez kornika. Jedynym plusem są widoczki na Biskupią Kopę i pobliskie masywy. Dalsza wędrówka jest dość łatwa – idziemy pasmem Górskim, aż na sam szczyt tylko od drugiej strony.
I teraz „Powrót” – ja bardzo mocno rekomenduje zejście na dół do schroniska „Pod Biskupią Kopą”, a następnie zejście „szlakiem żółtym” aż do „Piekiełka” i drabiny na „Gwarkowej Perci”.
Stamtąd odrobinę nawrócić na „Niebieski Szlak” i przez „Cichą Dolinę” jesteśmy tam, gdzie zaczęliśmy wchodzić czyli w Pokrzywnej. Powrót z Biskupiej inną trasą jest o tyle ciekawy, że zaliczamy część atrakcji z poprzednich szlaków, które opisałem. Także jeżeli chcecie wymęczyć Opolskie góry – to ten szlak jest jak najbardziej odpowiedni.
Podsumowanie
Wejście na Kopę Biskupią „Czerwonym Szlakiem”
Długość w jedną stronę 6 km
Przewyższenie : 560 metrów
Czas przejścia : 3 godziny
Pętla Czerwonym Szlakiem i powrót Żółtym i Niebieskim do Pokrzywnej
Długość 13 km
Suma Podejść : 731 metrów
Czas przejścia : 5/6 godziny
I tak dotarliśmy do końca najbardziej szczegółowego poradnika na temat szlaków w Górach Opawskich na południowej Opolszczyźnie. Jeżeli zachęciłem Was do ruszenia w tamtym kierunku, to gdy potkniecie się o kamień przemierzając jego szlaki, pomyślcie wtedy o mnie jako osobie, która Was do tego namówiła. A w następnym wpisie przeczytacie jakie jeszcze skrywa atrakcje południowa Opolszczyzna.
Tekst powstał przy współpracy z Polską Organizacją Turystyczną.
„Przez ile dróg musi przejść każdy z nas, by wreszcie człowiekiem się stać…” słowa tej pięknej ballady Boba Dylana stanową motto do naszych wędrówek po świecie i odkrywania nowych miejsc. Kopa Biskupie i jej okolice od zawsze znane były jako Górski Zakątek. Malowniczy i czarujący swym niespodziewanym pięknem. Jak Bóg w dziele tworzenia tutaj postawił ostatni akord. Polecam tę perłę Gór Opawskich, przy dobrej pogodzie widziana z Opola. Wszak w Londynie, Paryżu, Rzymie czy Berlinie był każdy, no prawie każdy. A w Jarnołtówku czy Pokrzywnej – nie każdy.
[…] rozpisałem się w moim poprzednim artykule o szlakach w Górach Opawskich, który znajdziecie tutaj. W skrócie jest to dawny kamieniołom na zboczu Olszaka w Pokrzywnej, który warto zobaczyć. Jak […]
Ja bardzo lubię szlak narciarski wokół szczytu Biskupiej Kopy 🙂 Widać Zlate Hory, Głuchołazy i masyw Przedniej, Średniej i Tylnej Kopy. Zaczyna się przy Mokrej Przełęczy, oznaczony na pomarańczowo-niebiesko. Jak wieża jest zamknięta to lepiej iść tym szlakiem niż wchodzić na górę i nic nie widzieć 😉
Dzień dobry
Taka mała uwaga. Najwyższe wzniesienie znajduje się po stronie czeskiej. Najwyższym wzniesiem polskiej części Gór Opawskich jest Srebrna Kopa.
No i to, że ogólnie najwyższym wniesienie Gór Opawskich jest Prycny Vrch.
Pozdrawiam serdecznie
Michał
OOO… Dzięki za info Michał. Edytuje i zmienię 🙂
Sam punkt szczytowy Kopy Biskupiej rzeczywiście leży po czeskiej stronie, ale polski najwyższy punkt jest zaraz obok, więc jak najbardziej Kopa Biskupia jest najwyższym polskim szczytem Opawskich, a nie Srebrna Kopa!
Zwolenników tej kwestii jest tak czym robić lepiej zdjęcia Canon czy Nikon i czy grać na PS4 czy lepiej na XBOXIE.
Nie do końca rozumiem tę wypowiedź, ale proponuje odpowiedzieć na pytanie: czy Rysy są najwyższą górą Polski? Bo przecież główny ich punkt leży na Słowacji, więc zgodnie z opinią „Michała”, który tworzy nam nową historię, nie jest to najwyższa góra w RP.
Dzień dobry,
fajny opis natomiast mam uwagę dot. określenia „Opolszczyzny”.
Jest to sztuczne określenie powstałe we wczesnym PRL i odnosi się do zachodniej części Górnego Sląska często (jak również w przypadku tego artykułu) błędnie utożsamiane z całym obszarem administracyjnym dzisiejszego województwa opolskiego.
Jest to w tym przypadku tym bardziej błędne, ponieważ akurat ta część województwa opolskiego leży na historycznym Dolnym Śląsku.
Pozdrawiam,
Maciej
Witam, tekst został napisany we współczesnych czasach wg. oficjalnej mapy administracyjnej.
Dzień dobry, można poprosić a oficjalną mapę administracyjną na której widnieje nazwa „Opolszczyzna” ???
Świetne zdjęcia! Szliśmy na Biskupią Kopę z nosidłem i jest to jeden z przyjemniejszych szlaków do zrobienia z dzieckiem około rocznym, ale widzimy że duże „ziomki” też zadowolone 😉
Szkoda, że kompletnie pominięto szlaki od czeskiej strony, jakby tam nic nie było. Tymczasem najszybszy szlak prowadzi z centrum Zlatych Hor (zielony), dobrym tempem można być pod wieżą w godzinę z lekkim hakiem. Fajny jest również niebieski szlak okrężny przez ruiny zamku Leuchtenstajn. A już w ogóle najszybciej można się dostać z przełęczy Petrove boudy – to dla kompletnych leniuchów, bo zajmie to może 20 minut.
Wejście od Zlatych Hor można połączyć ze zwiedzaniem samego miasteczka, które jest znacznie ciekawsze niż wszystkie te wioski leżące pod Kopą po polskiej stronie.
Witam, Tekst powstał na „Mistrzostwa Blogerów” promujących opolszczyznę. Więc było by lekkim nietaktem wrzucać szlaki prowadzące od Czeskich sąsiadów.
Może w przyszłości ja przejdę i wrzucę relację.
Dziękuję za informację. Bardzo dobre fotografie.
Już wiem, jak będzie wyglądać następny wypad z dziećmi. Dziękuję za inspirację ?
Jadę !!!
Super opisane szlaki .. ja zawsze szukam informacji na blogch o najłatwiejszych szlakach I Nie dlatego ze jestem leniuchem tylko ze razem ze mną są moi Rodzice którzy skonczyli już 70 lat i postanowili mi tworzyć podczas zdobywania mojej korony gór .. może zbyt emocjonalnie odebrałam to słowo leniuch w pierwszym zdaniu ☺️