13 powodów dlaczego nie warto odwiedzać
Islandii zimą
Tekst napisany dla osób, które jeszcze się wahają czy warto odwiedzić Islandię zimą. Mam nadzieję, że te 13 powodów będzie wystarczające aby wpłynąć na Waszą decyzję czy na pewno chcecie odwiedzić ten zimny skuty lodem i pachnący jajem kraj.
1. Za Krótki dzień, nic nie zwiedzisz
Moi znajomi pytali – Po co jedziesz w zimie gdzieś, gdzie jest jeszcze zimniej?
Dzień trwa tam 6 godzin. Nic nie zwiedzisz przez ten czas.
Pojedź lepiej latem, wtedy masz białe noce i możesz zwiedzać nawet 24 godziny.
Racja, w zimie dzień na Islandii jest krótki, gdy wstaje się wraz ze wschodem słońca o 10.00.
Dlatego o 7 rano pobudka, śniadanie i w trasę po 9.00 może akurat na Was czekać wspaniały wschód słońca.
A o godzinie 10 można zacząć zwiedzanie, i to nieprawda, że o 16.00 jest już ciemno. W drugim tygodniu lutego jeszcze o 17 było widno, a jak się pogoda do Was uśmiechnie to Islandia pożegna Was cudownym zachodem słońca.

2.Nie dość, że dzień krótki w zimie, to jeszcze
brak słońca
Fałsz. Miałem przepiękną pogodę. Przez 6 dni. Było słonecznie, poza jednym dniem gdzie dopadła mnie śnieżyca i pokazała jak to mogło wyglądać przez cały okres pobytu na Islandii.

3. Zawsze wieje
Fakt wieje. Czasem słabiej i raczej jest to delikatny powiew wiatru, a czasem tak, że może przewrócić samochód podczas jazdy. Z doświadczenia napiszę, że porównywalnie wieje u mnie między blokami w Opolu.
Podkreślam, że przez okres siedmiu dni pobytu na Islandii, tylko jeden dzień zapamiętałem jako wietrzny i wolałem siedzieć w jacuzzi.

4. W zimie? Przecież tam nie ma NIC ciekawego
Specjalnie zdecydowałem się odwiedzić Islandię zimą, bo jest parę rzeczy, których doświadczymy tylko w sezonie zimowym. Mam na myśli lodowe jaskinie. Pojawiają się one sezonowo i co roku są szukane przez przewodników, którzy później przez cały okres zimowy zabierają turystów do ich wnętrz. Żywotność jaskini kończy się na wiosnę, w marcu. Niektóre z nich zobaczy tylko 500 osób podczas całego jej „życia” przed jej całkowitym zawaleniem. Jak dla mnie doświadczenie na całe życie i polecam – Paweł Szpala 🙂

5. Niezmienny krajobraz przykryty śniegiem
Przez ten niezmienny zimowy krajobraz o mało parę razy nie wjechałem do rowu samochodem. Każda część wyspy się wyróżnia, na zachodzie był śnieg, na południu nie było go wcale, a trawa na wzgórzach odbijała się złocistym kolorem od słońca. Za to na wschodzie wyspy doświadczyłem zamieci i zamkniętych dróg z zerową widocznością. Islandia jest tak wspaniała. Jadąc samochodem co 15 minut słyszysz od znajomych z tyłu aby się zatrzymać gdzieś na poboczu, zrobić zdjęcie i nacieszyć się widokiem, który zostanie we wspomnieniach na całe życie.

6. W zimowe wieczory nie ma co robić
W zimowe wieczory na Islandii głównie poluje się na taniec zorzy po niebie. Oczywiście trzeba spełniać podstawowe kryteria takie jak nie polować wokół wielkich skupisk świateł miejskich. Polecam wynająć domek gdzieś daleko w środku niczego, obserwować pogodę. Modlić się o czyste niebo oraz nie zapomnieć ciepłych kalesonów. Zalecane jest również wspomóc się alkoholem aby nie było za nudno czy zimno. Przy odrobinie szczęścia zobaczycie najpiękniejszy w swoim życiu taniec na niebie.

7.Śmierdzi jajem
Witajcie na Islandii, krainie lodu, ognia i zapachu jaja. Nie jest aż tak źle z tym zapachem albo go lubisz albo nie. Mi bardzo przypadła do gustu kawa z wodą, która lekko trąciła jajem. A ostatnio jak moja Milena robiła pastę jajeczną to tak pachniało Islandią na chacie, że myślałem, że chodzę po strefie geotermicznej.

8. W zimie nie ma zwierząt
Nieprawda. Na własne oczy widziałem lisa polarnego oraz renifery (wszystko w okolicy Hofn).
Nieodłącznym elementem krajobrazu są konie. Tych spotkacie więcej niż ludzi na swojej drodze. Są wszędzie. Jak nie chcą podejść na drapanie to zwabiać batonikiem i gwizdać.
Jak nie chcą dalej podejść to powtórzyć i uskuteczniać do skutku, aż przybiegnie całe stado.

9.Czy warto zachwycać się zamarzniętymi
wodospadami
Warto. Ponieważ, nie wszystkie są zamarznięte. Przypomnę tylko, że na Islandii jest niezliczona ilość wodospadów, które można odwiedzić. Te najbardziej popularne wzdłuż głównej drogi numer 1 są niezamarznięte. Jest na nich lód, a ich zbocza pokrywa śnieg, ale uwierzcie mi na słowo nic nie robi takiego wrażenia pod Skogafoss jak tęcza z dźwiękiem pękającej kry 60 metrów nad wami.

10.Niektóre atrakcje mogą zabić
Oczywiście, że tak szczególnie jak wychodzicie na własną odpowiedzialność poza barierki w strefie geotermicznej, gdzie łatwo wpaść do dziury z gotującą się wodą o 100 stopniach albo skacząc po śliskich kamieniach na krawędzi wodospadu Gullfoss.
Islandia jest bardzo bezpieczna, tylko ludzka ciekawość i ignorowanie ostrzeżeń może doprowadzić do tragedii. Chociażby wybuchający na 30 metrów gejzer Strokkur z gorącą wodą nic nie zrobi gapiącym się turystom. Dlaczego? Bo stoją za barierkami w bezpiecznej odległości.

Temperatura 100 stopni – strat w ludziach zero.
11. A w Rejkjaviku coś się dzieje ?
Nie, w zimie każdy siedzi tam w domu i gra na konsoli. Oczywiście, ulice Reykjavika tętnią życiem do późnych godzin nocnych, w końcu to stolica. A co roku w lutym jest organizowany Festiwal Światła, który przyciąga setki ludzi swoimi atrakcjami, a niektóre budynki są podświetlone na czas trwania festiwalu. Jak Wam się znudzi chodzenie po centrum to zawsze możecie udać się do byle jakiego basenu termalnego gdzie za 900 koron islandzkich będziecie mogli spędzić cały dzień w basenie, solance i źródłach termalnych o temperaturze 38 stopni. Obowiązkiem jest spróbowanie także baraniny oraz frytek ze słodkich ziemniaków.

12.W zimie kolego nie popływasz w Atlantyku
Kolejny Mit. Dowód na zdjęciu. Da się ? Da
A jak wolicie mniej hardcorową opcję to zawsze pozostają gorące źródła 🙂

13. Lodowce są nudne
A chodziliście kiedyś 30 metrów po wydrążonych tunelach w lodowcu ? W 2015 roku, na lodowcu Langjokull została otworzona sieć korytarzy, które można zwiedzać. Jest to chyba jedyna taka opcja na świecie, którą organizuje firma Into the Glacier. W specjalnie przystosowanych pojazdach wyruszamy spod Husafell prawie na sam szczyt lodowca. Sama jazda trwa ok, 1,5 godziny po śniegach i zaspach lodowca. Dookoła otaczają nas przepiękne widoki z lodowca w stronę Islandii i bezkresna biel na horyzoncie. Tylko po to aby dotrzeć do błękitnych korytarzy zbudowanych przez lokalnych farmerów i zobaczyć jak wygląda szczelina lodowca od środka, na chwilę zgubić się w labiryncie korytarzy lub po prostu wziąć ślub (pierwszy odbędzie się w połowie marca 2015). Jak dla mnie mega propsy za pomysł i przykład jak zbudować coś z niczego. I to by było ostatni z „13 powodów dlaczego nie warto jechać na Islandię Zimą”. 🙂

Ciekaw jestem co teraz myślicie po przeczytaniu tych 13 powodów dlaczego nie warto odwiedzać Islandii zimą.
Pozostaje Was tylko zapytać. To co, jedziecie ze mną w przyszłej zimie ?
Koniecznie zobacz na inne wpisy „Lodowe Jaskinie” czy ” Co warto Zobaczyć na Islandii?”