W tym wpisie teleportujemy się na zwiedzanie pustyni Wadi Rum. W końcu Jordania to nie tylko Petra.

Po wizycie w Petrze byłem bardzo negatywnie nastawiony na dalsze zwiedzenie Jordanii. Lecz po tym jak wylądowałem na Wadi Rum to mogę w końcu powiedzieć, że Jordanię, zacząłem zwiedzać chyba od złej strony. No i pierwszy raz w życiu widziałem, tak wielką kuwetę  pustynię i tyle wielbłądów.

Ziomek, uśmiechnij się.

Do Wadi Rum bardzo łatwo dojechać. Od przepłacania za taksówkę spod granicy Izraelsko-Jordańskiej w cenie 35 JOD po autobusy odjeżdżające z Aqaby spod posterunku policji w godzinach 6.30, 11.00, 13.00 i 15.00
Koszt bilety 3 JOD, a podróż trwa godzinę. Oczywiście na miejscu jak będziecie chcieli wrócić, to tubylcy serdecznie będą zapewniać, że autobus z Wadi Rum do Aqaby jest ale tylko jeden i wczesnym rankiem. Nieprawda. Autobusy wracają z powrotem godzinę później pod dotarciu na Wadi Rum.
Za to transport na bogato czyli taksówką do Aqaby lub do przejścia granicznego to od 20 do 25 JOD.


Wjazd na pustynię kosztuje 5 JOD. Dla tych co lubią oszczędzać i niczego się nie boją powiem, że nikt nie sprawdza biletów. Wystarczy postać chwilkę pod centrum i wrócić do autobusu z pierwszą grupą turystów. Od centrum turystycznego autobus podrzuca Nas jakieś 300 metrów dalej, a tam już czekają na Nas Beduini, którzy rządzą turystycznie pustynią.

Wadi Rum

Podróż jeepem przez pustynię.

Jak to bywa w takich miejscach, na parkingu czekają na odwiedzających lokalni przewodnicy, którzy będą proponowali różne warianty na zwiedzanie pustyni Wadi Rum.

Podczas mojej ekspresowej podróży po Jordanii, prócz resztek czasu miałem tylko mniejszą ilość pieniędzy.
Dlatego dogadałem się na opcję dla biedaka za 35 JOD – czyli 3 godzinne jeżdżenie jeepem 4×4 po pustyni.

Na zdjęciu uwieczniona moja przyjemność jazdy po pustynni 4×4.
fot. Paweł Olejniczak

Byłem pozytywnie zaskoczony, że koszt 35 JOD jest na całego jeepa czyli jak jest 4 pasażerów to każdego będzie taki trip kosztował 9 JOD.

Wadi Rum Zwiedzanie

Pustynna oferta jest bardzo rozbudowana bo oprócz paru godzinnej przejażdżki, można zrobić całodniową albo nawet na i nocować w jednym z obozów Beduinów. Kosmos. A cena za coś takiego to 50 JOD od łebka. Patrząc z mojego fotograficznego punktu widzenia jakbym miał wybór między Petrą, a spędzenia nocy na Wadi Rum to definitywnie wybrałbym Pustynie.

Wadi Rum Zwiedzanie

Jeden z obozów Beduinów.

Wracając do zwiedzenia pustyni, nasz przewodnik był bardzo w porządku. Kompletnie inne zachowanie niż to co uświadczyłem w Petrze. Serio. Cierpliwy na maksa, szczególnie przy dość częstym zatrzymaniu pojazdu po to aby zrobić zdjęcie. A wiecie jak to jest z fotografami. Zobaczą stado wielbłądów idących wzdłuż horyzontu i już mają w głowie zdjęcie roku i tysiąc lajków.

Zwiedzanie Wadi Rum

Zdjęcie za 1000 lajków

Jeżeli chodzi o moje pustynne wrażenia. Są one nie do opisania. Serio. Jak będę miał jeszcze kiedyś okazję to powrócić na dłużej do Wadi Rum. To tylko na zdjęcia drogi mlecznej na wschód i zachód słońca. Na trekking po pustyni na spędzenie nocy pod namiotem.

Wadi Rum Zwiedzanie

Przestrzeń i 30 stopni

Dla mnie osobiście czas spędzony tam był jeden z lepszych podczas mojego krótkiego weekendu w Jordanii. Podsumowując co jest zawarte w pakiecie zwiedzania Wadi Rum za 35 JOD.

Pierwszym przystankiem jest „Źródło Lawrenca”. W skrócie gumowy wąż, z którego leci woda. Oczywiście wąż jest połączony ze źródełkiem, ale coś mi mówiło, że nie będę zachwycony tą atrakcją szczególnie, że trzeba było pod nią stromo wchodzić. Obok stoi namiot, w którym można napić się herbaty albo zrobić zapasy pamiątek.

Kolejnym punktem jest „Mała Wydma” i to miejsce totalnie jest w 10/10. Piasek pomarańczowy jak na Marsie. Pod wydmę można wejść, ba niektórzy to nawet na deskach zjeżdżają. A na jej szczycie przepiękny widok na całą pustynie. Tutaj przyznam szczerze, że są to wrota do pustynni „Wadi Rum”

Wadi Rum zwiedzanie.

Spacer po ” małej” wydmie

Wadi Rum

Mała Wydma Inaczej

Trzecim punktem jest „Kanion Khazali” – długi na 30 metrów z paroma malunkami kóz sprzed 2000 tysięcy lat.

Kanion Khazali

Wnętrze kanionu Khazali

Samotne drzewko pod kanionem

Czwartym punktem wycieczki jest „Mały Most” Czyli skała na środku pustyni, ze skalnym mostem. Fajna miejscówa. Da radę na niej się opalić i wyżyć fotograficznie.

Mały Most Wadi Rum

Na małym moście. Fotka mój kolega. Paweł Olejniczak

I tak oto mijają nam trzy godziny zwiedzania pustyni. Wracamy z powrotem do Rum Village…
Tam już czekał na mnie i mojego kolegę Pawła transport pod granicę z Izraelem.
I koniec mojego ciepłego Listopadowego weekendu na pustyni. Czuję wielki niedosyt miejsca jakim jest pustynia Wadi Rum i to jest bardziej niż pewne, że prędzej czy później zagoszczę znów na jej piaskach.

Wadi Rum

Tutaj musi droga mleczna być turbo kozacka w nocy.

Jeżeli chcecie zaciągnąć więcej informacji na ten temat to koniecznie zajrzyjcie do Wapniaków 

0

 likes / 0 Komentarze
Poleć ten post:

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec