Sudak

Beach Please…

Beach Please… Hej hoooo. Witam wszystkich serdecznie w ten zimowy przed Świąteczny weekend i zapraszam do przeczytania artykułu o plażach… tak na rozgrzewkę sezonu 2013. Premiera “Beach Please…” była już na Peronie miesiąc temu i kto nie czytał ma okazję teraz się zapoznać z plażami Pawła. Oczywiście jeśli o tym zapomnicie to wam wkrótce onet.pl […]

My nie znaju Bakczysaraju

My nie znaju Bakczysaraju Historia wyprawy osiedlowych chłopaków, którzy udali się na Ukrainę zmierza ku końcowi. Zakończenie powinno być z morałem, więc będzie i to w Bakczysaraju. Zanim jednak napiszę „the end” i opuścimy Sudak streszczę jeszcze jedną, góra dwie historie. Nasz pięciodniowy pobyt w Sudaku nie składał się jedynie z picia, leżenia na plaży […]

Tak się wspina tu na wschodzie

Tak się wspina tu na wschodzie Nadszedł kolejny gorący dzień w Sudaku. Na szczęście od początku pobytu na Ukrainie każdy dzień udało mi się spędzić bez kaca, tak było też tego dnia. No i pokazać publiczności tak się wspina tu na wschodzie. Po porannej toalecie i przywitaniu się z wszystkimi szwędającymi się kotami , przystąpiliśmy […]

Świnie na Ukrainie

Świnie na Ukrainie Zanim zacznę dalszą część historii, opiszę jak wygląda Sudak. Miasto ma dwa oblicza – dzienne plażowanie oraz życie nocne. Jak na niewielkie miasteczko, posiada wszystkie atrakcje, którymi powinno dysponować miasto nadmorskie. Jest długi deptak, idealny na wieczorne spacery, całodobowe sklepy monopolowe, w których jedyne co się zmienia to obsługa, wesołe miasteczko, Aquapark, […]

Sudak – Początek końca

Po wyjściu z autobusu rzuciło się na nas pełno ludzi z ofertami noclegu. Były to przeważnie starsze babcie. Pomyślałem, że w końcu coś układa się po naszej myśli i dzięki takiej ilości ofert będzie można sobie pozwolić na negocjacje, a już za godzinę rozpocznę oficjalną część wakacji i będę leżał na plaży. Otaczających nas babuszek […]

Jałta – miasto pełne przygód i “życzliwych” ludzi

Uwielbiam nadmorskie miasta nocą. Szum fal rozbijających się o brzeg gwarantuje niepowtarzalny klimat. Moje pierwsze spotkanie z Jałtą odbyło się porą nocną, ponieważ była ona naszym pierwszym przystankiem, na którym planowaliśmy zostać parę dni. Po szybkim prysznicu i wskoczeniu w świeże ciuchy udaliśmy się zwiedzić miasto. Do centrum mieliśmy niedaleko, może 10 minut piechotą. Wystarczyło […]

Przewiń do góry