Polowanie na zorzę
Pierwszy poradnik polowanie na zorzę polarną czyli „ABC ZORZY” został wydany w 2016 roku po moim pobycie na Islandii. Można dowiedzieć się z niego elementarnych informacji na temat „polowania na zorzę” – m.in. co warto mieć na sobie, jak grube kalesony i czy lepiej mieć w plecaku wódkę czy piwo, oraz wstępne know-how jak zrobić dobre zdjęcie.

W tym wpisie chciałbym się podzielić się z Wami nowymi przemyśleniami dotyczącymi fotografowania tego cudownego zjawiska. Chciałbym przekazać swoje doświadczenie zdobyte w Norwegii podczas polowania, polecić aplikację na Smartphona, ułatwiającą wyśledzenie jej ale i przewidzenie i wytropienie na niebie.
Osobom wybierającym się do Tromso chciałbym pokazać na mapie dwie miejscówki, które według mnie są warte odwiedzenia podczas zielonych nocy, a wszystko to przeplotę zdjęciami, które udało mi się zrobić podczas tegorocznego wyjazdu.

Przydatne strony oraz aplikacje
Jeżeli chodzi o stronę internetową do sprawdzenia zorzy – wciąż bezkonkurencyjna jest
Aurora Service, można na niej sprawdzić bieżące KP, na nadchodzące godziny, a nawet trzy dni do przodu. Zawiera również wszystkie niezbędne pomoce jak liczniki siły wiatrów solarnych oraz mapę z zorzą w czasie rzeczywistym.

Kolejną przydatną pomocą jest strona windy.com. Na niej możemy sprawdzić nadchodzące zachmurzenie oraz przemieszczanie się chmur nad naszym miejscem polowania. Idealna dla osób, które mają własny samochód i przemieszczanie się z miejsca na miejsce nie stanowi problemu. Dzięki niej możemy dotrzeć w miejsce, w którym powinno zaistnieć okno pogodowe, czyli niebo wolne od chmur.

Najbardziej przydatna w podróży jest aplikacja „Aurora”, która jest do pobrania za darmo.
Przedstawia nie tylko aktualne KP ale i szanse zobaczenia zorzy w naszej lokalizacji na nadchodzące minuty oraz dni. Znajdziemy tam również niezbędną mapę, na której przedstawiony jest wykres zorzy oraz zachmurzenie w naszej lokalizacji. Miałem przyjemność testować aplikacje przez cały okres pobytu w Norwegii i miała 100% sprawdzalności. Obowiązkowo jest to aplikacja, którą musisz mieć w telefonie podczas swojej wyprawy na północ.

Podsumowując – od mojego ostatniego wpisu o polowaniu na zielone niebo, technologia poszła do przodu. Zresztą sami wiecie, że głównym czynnikiem wpływającym na zobaczenie zorzy jest pogoda.
Fotografia – Jak wyostrzyć w ciemnościach
Za pierwszym razem kiedy zmierzyłem się fotograficznie z zorzą miałem Nikona D7100 na matrycy APS-C. Najbardziej mnie bolało, że jak podbijałem ISO to na zdjęciu były widoczne szumy, które mnie niesamowicie irytowały. Obiektyw jaki miałem w posiadaniu to Rybie oko o świetle F2.8. Ładna szeroka rybka ale zdjęcia z zakrzywionym horyzontem nie do końca mnie satysfakcjonowały. Miałem jeszcze wtedy Kitowego Nikkora 18-105 o świetle F3.5 ale dla mnie zdjęcie wychodziło za „wąsko” i też nie byłem w pełni zadowolony z efektu.
Tym razem zdjęcia były robione na pełnej klatce – Nikonie D750.
Zanim przedstawię konkretne przykłady, to poruszę temat z jakim musi się zmierzyć każda osoba robiąca zdjęcia zorzy. Największym problem jest ostrzenie. W amoku robienia zdjęć nawet najlepszym fotografom może się zdarzyć, nie przyglądnąć się zrobionym zdjęciom na wyświetlaczu aparatu czy wszystko jest ostre jak należy. A po powrocie do domu i zgraniu zdjęć okazuje się, że każde jest nieostre.
Jak tego uniknąć? Najlepszym patentem na wyostrzenie w ciemnościach, jest przejście z wizjera na wyświetlacz aparatu „live view” i zablokowanie ostrzenia automatyczne (autofocus),
Ostrzymy ręcznie na trybie manualnym używając do tego na pierścienia na obiektywie.
Osobom, które mają bardziej zaawansowane lustrzanki, przypominam o przejściu na tryb ostrzenia punktowego. Ułatwia życie.
Na podglądzie „live view” zaznaczamy najjaśniejszy punkt w kadrze, następnie go przybliżamy przyciskiem „+” na aparacie. Najlepiej ostrzyć na jasne punkty jak lampa w oddali, jasną gwiazdę lub księżyc. Jak mamy kogoś do pomocy to poprosić go o wyjście przed obiektyw poświecić na niego latarką i wyostrzyć na nim. Zrobić 2/3 próbne zdjęcia, przybliżyć i przeanalizować czy wszystko jest ostre. Jak jest to działamy.


Zdjęcia Zorzy
Poniższe trzy fotografie robiłem na ustawieniach 10mm, ISO 1600 F/5 – Robiłem ja na trzech różnych czasach 5 sekund/ 10 sekund / 13 sekund.
Zorza była bezpośrednio nad moją głową, a ja chciałem uchwycić efekt falującej firanki. Który czas okazał się najlepszy? Moim zdaniem najkrótszy.

Kolejnym fajnym przykładem są zdjęcia zrobione na tych samych parametrach 10mm, ISO 1600 F/5 tylko o czasie 5 i 10 sekund. Jak widzicie im bardziej wydłużymy czas to zorza pozostawia nam na niebie przyjemne rozmyte smugi, zdjęcie zrobione na krótszym czasie pozwala nam bardziej zachować kształt zorzy na nieboskłonie.


Miejscówki w Tromso
W myśl przysłowia „Mądry Polak po szkodzie” chciałbym zasugerować przyszłym łowcom zórz dwie lokalizacje.
Byłem na nich o różnych porach dnia i nocy, lecz nie dopisały mi warunki pogodowe do zdjęć życia, ale może Wy będziecie mieli więcej szczęścia niż ja.
Pierwszą fajną miejscówką, którą warto w Tromso odwiedzić jest kolejka linowa, która zabierze nas na 421 metrów wyżej na zbocza góry Storsteinen. Oczywiście, za opłatą 190 NOK w dwie strony czyli jakieś 80 zł. Dlaczego radzę odwiedzić to miejsce? Dlatego, że jest prześliczny widok na całe Tromso i okoliczne fiordy z tarasu widokowego. Kolejnym plusem jest to, że kolejka jest czynna do godziny 23.00 (!) zimą, a latem aż do 1.00 w nocy. Więc jak chcecie jakieś mega epickie zdjęcie z zorzą o sile G1 nad Tromso to, to jest Wasze miejsce. Dodam również, że na samej górze jest otwarta knajpka, która serwuje posiłki i piwko w prawdziwie norweskich cenach, a zjazdy i wjazdy są co 30 minut.



Drugie miejsce jest raczej dla osób posiadających auto i chęci. Trzeba wyjechać z Tromso i pojechać w kierunku Ersfjordbotn drogą 862. Parę kilometrów przed Ersfjordbotn skręcimy w lewo i podążając wzdłuż drogi 862 zatrzymacie się na parkingu, który zaznaczyłem na mapie poniżej.

Następnie udajemy się wydeptaną na szczyt pobliskiej góry „bez nazwy” o wysokości 250 metrów. Podejście jest łatwe, nawet dla osoby która posiada dwie lewe nogi. Po 40 minutach powinniście dotrzeć do kurhanu ułożonego z kamieni na samym szczycie. Ta lokalizacja ma niesamowity potencjał bo mamy książkowy widok na niejeden fiord, a dwa, plus Tromso w oddali. Idealna pozycja snajperska do przeprowadzenia polowania na zorzę i zrobienia zdjęcia marzeń. Można tutaj zaszaleć i na obiektywie o długiej ogniskowej jak i na szerokim kącie.


Kończąc wpis mam nadzieję, że wiedza zawarta tutaj uratuje Wam niejeden kadr podczas zbliżających się sezonów na zorzę. No i dajcie znać czy miejscówki, które poleciłem Wam się spodobały.
Comfort Hotel Xpress Tromsø Camping
Miły przytulny hotel w samym sercu Mega Miejscówka dla grup 4 os.
Tromso. Już od 140 zł za jedną noc. Nie ma nic lepszego niż zorza nad domkiem już od 71 zł za osobę


