Park Miniatur w Inwałdzie

Podczas pobytu w Inwałdzie odwiedziliśmy z Mileną i Olem kilka mini parków. Nie były one zbyt oddalone od naszego hotelu bo jakieś 50 metrów, a jadąc samochodem widać je z kilometra, szczególnie warownię, która góruje nad pozostałymi obiektami. A ponieważ dzieckiem jest się przez całe życie grzechem byłoby nie skorzystać i nie przetestować wszystkich atrakcji. Teraz mogę to robić  nie czując się głupio ponieważ mam syna i jako ojciec muszę sprawdzić czy np. ta ślizgawka jest śliska, albo czy karuzela dumbo dalej jest taka fajna jak gdy miałem 7 lat.inwald26 (1 of 1) Park Miniatur w Inwałdzie mieści się na powierzchni 75 tysięcy metrów kwadratowych i jest po brzegi wypełniony atrakcjami, które zadowolą nawet prawdziwego malkontenta. Całodzienny bilet wstępu kosztuje 40 zł dla dorosłej osoby wliczając w to cenę warowni.
Teraz Wam opiszę dlaczego Park Miniatur w Inwałdzie jest wart uwagi.inwald27 (1 of 1)

Już przy wejściu, świat leży nam u samych stóp. No, może w odrobinę mniejszej skali lecz 50 różnych makiet z całego świata robi wrażenie. Szczególnie do gustu przypadła mi Wenecja, Plac i Bazylika św. Piotra, no i wieża Eiffla, a jak nam się znudzi Europa to możemy się przenieść na Wyspy Wielkanocne albo do Ameryki.

Park miniatur

Plac i Bazylika św. Piotra

Park miniatur

Tadż Mahal

Park miniatur

Olo, prawie w NY City 😉

Park miniatur

 

Wszystkie miniatury są w różnych skalach odwzorcowane na tle swoich większych oryginałów. Jak nam już się znudzi krążenie po Kraju i Świecie, to polecam Wam się udać do labiryntu. I to nie jest jakiś byle jaki labirynt, lecz zarośnięty krzewami wysokimi na dwa metry busz. Na początku się śmiałem, że się szybko wydostanę ale po 20 minutach błądzenia rozważałem chodzenie i wołanie o pomoc,  w pewnym momencie udało mi się znaleźć punkt wyjścia z tarasem widokowym, z którego oczywiście skorzystałem. Jak stanąłem na górze to się lekko zdziwiłem wielkością tego labiryntu i biednymi ludźmi, którzy tak jak ja krążyli po nim szukając wyjścia, o dzieciach, które krzyczały  z przerażenia i z radości nie wspomnę.Park miniatur

Po labiryncie, udałem się na samochody elektryczne, od których byłem bardzo uzależniony jak miałem 10 lat, i powiem tylko tyle… po 20 latach przynoszą tyle samo radochy jak wtedy, kiedy byłem dzieckiem. Można też udać się na klasyczne karuzele, co zrobił Olo, pod ścisłym nadzorem Mamy, a potem skoczyli na karuzelę Dumbo, a ja na Super Ślizg, czyli wielką zjeżdżalnię.

Park miniatur

Tutaj Olo na karuzeli, ale wymownym spojrzeniem chce przekazać coś w stylu „I’ll KILL YOU 🙂

Możemy jeszcze odwiedzić dom strachów w stylu egipskim albo multimedialną wystawę Tutenchamona. Podczas mojego pobytu parę atrakcji było zamkniętych – Kino 5D, na którym nigdy jeszcze nie dane mi było być, czy Dziką Rzekę, ale za to odbiłem sobie wszystko na Diabelskim Młynie (gratuluję strażnikowi czujności – nie chciał wpuścić Ola ) oraz „Piracie” ulubionej karuzeli studentów podczas Juwenalii, szczególnie tych  po 6 piwach i dwóch winach – wygląda to tak, że wchodzicie do łodzi, która zaczyna się gibać do przodu i do tyłu z coraz większą szybkością i wysokością, aż Wam się wywraca w żołądku, ci o słabszych żołądkach zapadają wtedy na ptasią grypę, a ci pechowi łapią po nich pawie. Dość już, kończę o chorobach ptaków i studentach.  Na terenie Parku jest jeszcze mini lodowisko, dmuchana zjeżdżalnia oraz plac zabaw dla dzieci, a jak się tym wszystkim zmęczymy to możemy się udać do knajpy  z pięknym tarasem widokowym na okolicę. Podsumowując mój dzień spędzony w Parku – dodam, że wszystkie te atrakcje są w cenie biletu na cały dzień czyli możemy robić, jeździć, zjeżdżać na wszystkim jak długo chcemy i jak często chcemy, a jak nam się chce to w cenie biletu mamy jeszcze Warownię, która góruje na pobliskim wzgórzu.

Warownia

Warownia

inwald21

 

Można się do niej dostać spacerkiem albo dla koleją. W warowni mamy prawdziwych rycerzy, kowali i białogłowe, które opowiedzą Wam jak było w tamtych czasach, pokażą sztukę kowalstwa, strzelania z łuku lub wybijania monet. Pod zamkiem są jaskinie a w nich Smok, który budzi się raz na godzinę zionie ogniem, bucha, chucha i śpiewa J. Sama warownia prezentuje się imponująco, pachnie świeżością i mnóstwem pieniędzy wpompowanych z Unii Europejskiej, spacerując po niej odniosłem wrażenie, że podczas festynów rycerskich musi być tam gruba impreza.  Jak na cały dzień zwiedzania za 40 zł od osoby jest warto – cena jest uczciwa, a Park Miniatur z Warownią zabiorą Wam cały dzień. Tak na koniec jak będziecie, to ten drugi smok w jaskini przypomina odrobinę Boba Marleya prawda? 😉

From Paris with Love :)

From Paris with Love 🙂

0

 likes / 0 Komentarze
Poleć ten post:

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
January
Gość
January

Fajne miejsce. Dzieciaki nie będą się nudzić, a i rodzice mogą sobie zrobić romantyczne zdjęcie „pod” Tadź Mahalem czy wieżą Eiffla 😉

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec