07
Kwi-2012

Every journey has a beginning

Na bieżąco   /  

Witam wszystkich czytelników. Na dniach rusza mój blog, wiem, że pewnie nie możecie się doczekać, zresztą ja też. Próbuję go napisać od 3 lat ale w końcu coś mi się częściowo udało. Więc o czym on będzie? Będzie on raczej opowieścią każdej mojej wyprawy lub przygody w dalekie kraje czyli obejmie jakieś 8 lat mojego życia. Zaraz ktoś sobie pomyśli „Ale czym twój blog będzie się różnił od tych, które już są?” Ano już tłumaczę: na blogach możecie przeczytać głównie artykuły typu: Bangkok – czy da się tam odpocząć, Bangkok miasto smaku, Bangkok stolica tuk-tuków itp. I milion podobnych artykułów, które niczym się od siebie nie różnią… nuuudne, prawda? Ja zamierzam opisać każdy dzień, ludzi, miejsce i przygodę jak kapitan w swoim dzienniku pokładowym albo jak autor dobrej książki podróżniczej, za którą nie musicie płacić. Opiszę wiele rzeczy i tematów tabu, których nikt wcześniej nie poruszał bo w naszym pięknym kraju nie można o tym mówić, albo się nie sprzeda. BĘDĘ ŁAMAŁ WSZYSTKIE REGUŁY i przedstawię wam każdy kraj tak jak go widziałem i odczuwałem. Będę o tym pisał czasem w sarkastycznym i ironicznym tonie ale jednocześnie postaram się zachęcić do podróżowania, bo to nie jest takie trudne, a wyprawa w dalekie kraje nie jest aż tak straszna. Dodatkowo wszystkie osoby, które ze mną podróżowały będą miały na moim blogu swoją własną zakładkę, więc będziecie mogli zobaczyć kto jest kim i jak wygląda. Oczywiście przez te wszystkie lata, zbierałem broszury, mapy z atrakcjami, wizytówki z hosteli i inne rzeczy, którymi chcę się z wami podzielić. Gwarantuję wam, że nigdzie w Internecie nie znajdziecie tych rzeczy.. no może w miejscu, z którego one pochodzą. A więc chcecie się dowiedzieć jak wspiąć się na znak Hollywood, płynąć Speed boatem w dół Mekkongu, dowiedzieć się o wioskach, do których rzadko białas zagląda, ile kosztuje bilet wstępu do strip clubu w Las Vegas i czy smaczny jest pies? Zapraszam. Na pierwszy ogień leci historia z wyprawy do Azji Południowo – Wschodniej gdzie z moim kolegą Dawidem poruszaliśmy się tylko i wyłącznie drogą lądową po Tajlandii, Laosie i Kambodży. Zapraszam do przeczytania pierwszej napisanej przeze mnie przygody, która jest w 100% prawdziwa, jak shake w Laosie, nosi tytuł „Some journeys are made for the soul and żółtaczka”.

0

 likes / 0 Komentarze
Poleć ten post:

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec